NASZA WRODZONA INTELIGENCJA I HARMONIA WSZECHŚWIATA

Dopiero wówczas kiedy nasze stopy ponownie nauczą się jak stąpać po ziemi w sposób święty, a nasze serca usłyszą prawdziwą muzykę stworzenia, będziemy mogli znów zaprowadzić w świecie ład i harmonię
—Llewellyn Vaughan-Lee, (suficki mistyk)

Dobrze jest podsumować rok, spędzony wspólnie z czytelnikami, dając sobie przy okazji mały oddech i robiąc przystanek w naszej podróży zgłębiania metody qigongu. Zresztą zobaczycie sami, że koncept wszechogarniającej i płynącej Qi, doskonale się z naszym dzisiejszym tematem uzupełnia.

NA POCZĄTKU BYŁO SŁOWO -DŹWIĘK

Nicolas Tesla powiedział: „jeśli chcesz odkryć sekret wszechświata, musisz myśleć w kategoriach energii, częstotliwości i wibracji”

Na współczesnym poziomie wiedzy popularnonaukowej niczym nowym nie jest to, że materia pochodzi z subtelniejszego źródła, jakim jest promieniowanie pola elektromagnetycznego biofotonów (kwantów świetlnych), które z kolei biorą swój początek ze Światła.

Już w Starożytności wiedziano, że świat fizyczny powstał w następstwie dźwięku, a dźwięk z kolei od Światła Stwórcy. Zaświadcza o tym biblijne zdanie: ‘’na początku było słowo, a Słowo było u Boga”. Słowo jest wibracją, nie materią. ‘Słowo’ w powyższym kontekście oznacza również pierwszą wibrację życia płynącego od Stwórcy, oznaczającą Syna Bożego.

Jako żywe istoty składamy się z wibrujących cząsteczek, to znaczy, że nasze komórki i narządy pulsują na odpowiednich częstotliwościach.

Nasz mózg pulsuje dzięki elektromagnetycznej energii pod wpływem naszych emocji i w zależności od naszej równowagi zdrowotnej.

Nasze ciało kurczy się i pulsuje w różnym tempie, włącznie z biciem serca, skurczami żołądka czy procesem oddychania. Razem tworzy to swoistą kompozycję wibracyjną, do której każdy z nas jest indywidualnie dostrojony.

Depresja, choroby, negatywności (uwarunkowane myśli, wzorce i reakcje), nie oznaczają nic innego jak to, że nasze naturalne wibracje są  dosłownie rozstrojone i jak fałszywe dźwięki wyrzucają nas poza harmonię całości.

Nasze ciała wibrują nie tylko na poziomie komórek i kończą się na skórze, ale rozciągają się daleko w przestrzeń, tworząc ciągłość i połączenie z polem magnetycznym lub jak kto woli z macierzą Wszechświata. To jeden z dowodów na obalenie stereotypów, jakoby przestrzeń, którą zajmuje ludzkie ciało była oddzielona od przestrzeni, która je otacza.

Jest jedna przestrzeń – wibrująca matryca, z której to na różnych częstotliwościach pojawiają się najrozmaitsze formy życia.

Ponieważ badacze chcieli zobaczyć dźwięk towarzyszący tym wibracjom i częstotliwościom, powstały takie dziedziny wiedzy jak cymatyka, czyli nauka o kształcie fal akustycznych, czy sonocytologia – badanie dźwięku komórek. Mówiąc poetycko, to wielkie przeżycie móc zobaczyć jak wygląda i usłyszeć „śpiew” żywych komórek.

(Na poziomie badań mikroskopijnych czyli badań fal akustycznych komórek w ciele, nauka ta nazywa się mikrocymatyką, analogicznie do mikrokosmosu jakim nazywają taoiści ludzkie ciało. Cymatyka zatem badająca kształty fal we wszechświecie odnosi się do makrokosmosu.)

Specjalnym urządzeniem do wykrywania fal, zwanym cymoskopem zbadano dźwięki, jakie wydają komórki zdrowe i komórki nowotworowe. Okazało się, że przetworzony obraz z dźwięku komórek zdrowych układał się w harmonijny, regularny kształt i wydawał przyjemne, naturalne dźwięki, podczas gdy z komórek rakowych dochodził dźwięk podobny do głośno fałszującej tuby.

HARMONIA – NASZ NATURALNY STAN

Harmonia w rozumieniu synchronu, porządku i ładu przez Starożytnych została rozpoznana jako Święta Geometria.

Większości z nas znane są badania Masaru Emoto związane z sekretem wody, która pamięta i odbija wszelkie wibracje myśli, do niej wysyłane. Kiedy przekazujemy jej miłość i modlitwy, później po zamrożeniu kryształki wody układają się w najpiękniejsze figury i kształty mandal i jantr.

Badanie żywej kropli krwi pod zwykłym mikroskopem laboratoryjnym, też daje wymowny obraz, jaki widać w komórkach pacjentów. Dr Robert Young, amerykański mikrobiolog wykazał, jak wygląda zdrowa alkaliczna krew, a jak zakwaszona, chaotyczna, powodująca w następstwie wszelkie zaburzenia w organizmie.

Obraz dźwięku mis i gongów, pokazuje geometryczne formy (przypominające te ze świętej geometrii), jak również przepiękne harmonijne kształty, jakie występują w naturze. Okazuje się, że harmonika tych dźwięków doskonale rezonuje z częstotliwościami w ciele człowieka, bardzo szybko przywracając rozstrój komórek i połączeń nerwowych do równowagi.

Zatem w zależności od tego, jak doświadczamy życia, jak reagujemy i jakie sygnały wypuszczamy w eter, spotykamy się z podobnymi wibracjami, czyli takie same do nas wracają.

Podobnie jak z falami radiowymi, które różnią się od siebie częstotliwością: którą z fal wybierzemy, do takiej będziemy się dostrajać. A najczęściej wybieramy tę, która odpowiada aktualnemu stanowi naszych emocji.

Jeśli reagujemy gniewem, lękiem, martwieniem się i innymi negatywnościami, oczywiste jest, że sami wpuszczamy się w ten fałszywy kanał.

Badania również dowiodły, że kiedy zastosujemy mocniejsze częstotliwości w komórkach o słabszej częstotliwości, następuje synchronizacja, która dostraja i doprowadza je do optymalnego stanu.

INTELIGENTNE CIAŁO KONTRA BOLESNE CIAŁO 

Przypomnijmy krótko termin Bolesne ciało emocjonalne, którym to terminem Eckhart Tolle nazwał zjawisko samonapędzającego się cierpienia jako patologiczne uzależnienie się od niego do tego stopnia by zawsze przynosiło ból. Dwa lata temu pisaliśmy, że

bolesne ciało jest częściowo niezależnym skondensowanym polem energetycznym utworzonym przez stary, nagromadzony ból z przeszłości. Jest jak niewidzialny pasożyt, który, zawłaszcza ciało-umysł i zmusza do reagowania strachem, smutkiem, gniewem, zamartwianiem się, itd. Karmi się tylko i wyłącznie negatywnymi i bolesnymi energiami jak historie z przeszłości lub negatywnymi nastawieniami do przyszłości. A to dlatego, że to jedyny sposób, który pozwala mu przetrwać.

To pole zagęszczonego cierpienia nieustannie potrzebuje energii z zewnątrz, żeby istnieć i zwiększać masę. W doznaniu może być tak intensywne, że można odczuć iż jest odrębną istnością.

Inteligencja ciała psycho-fizycznego, w odróżnieniu od bolesnego ciała emocjonalnego, to nic innego jak nasza wrodzona mądrość mózgu biologicznego, zdolność rozumowania, uczenia się i kojarzenia za pomocą percepcji umysłu, a nade wszystko to intuicyjna wiedza emocjonalna o prawach natury i nasza samoświadomość.

Inteligencja zawsze ‘chce’ byśmy wrócili do równowagi, piękna i harmonii, bo jest z tym koherentna.

Ponieważ jest to wrodzone, każda istota, nie tylko ludzka, ma do tego dostęp. Każda czująca istota wie, że zachowanie równowagi jest warunkiem jej przetrwania.

W przypadku ludzi inteligencja ta została w mniejszym lub większym stopniu rozstrojona, a nasze promieniowanie bardzo obniżone przez zbyt długie obcowanie z ogólnie niską wibracją społeczeństwa.

Myśli też wibrują na określonych częstotliwościach. Ażeby wprowadzić je w drgania uzdrawiające, harmonijne i inteligentne, musimy już teraz uwolnić się od ciała cierpiącego, do którego tak łatwo i chętnie się podłączamy. Cierpienie jest związane z psychicznym poczuciem bycia oderwaną jednostką. Ból fizyczny jest mądrością ciała i nie stanowi tu przeszkody. Można mieć dotkliwsze doznania cielesne związane z chorobą, ale myśli pogodne, niezależne i pełne miłości.

Jeśli ta inteligencja jest wrodzona, to znaczy, że można i należy ją przywrócić, pielęgnować i pozwolić działać

Zastanówmy się: mając taką wiedzę o świetlistości i harmonii, czy nadal ktoś chciałby pozostać podłączony do niskich wibracji istot, które z niewiedzy, uparcie żyją w swoim ograniczonym mentalnie świecie bez miłości jak głodne, nigdy nieusatysfakcjonowane dusze, czy też wolałby otworzyć się na Światło Miłości, którym jesteśmy?

Jeśli ktoś dogłębnie rozumie z jakiej Inteligencji jest stworzony, jak mógłby siebie nie pokochać, jak mógłby nie kochać wszystkich innych żywych istot? Jaki miałby interes w tym, ażeby nadal być podłączony do podświadomego ciała ignorancji zbiorowej?

Podniesienie wibracji w przełożeniu na nasz użytek oznacza radykalne zmiany w naszych relacjach z innymi, z przyrodą ze środowiskiem i z samym sobą. To głębokie zrozumienie, że każde słowo, gest, myśl wysyła dobre, uzdrawiające wibracje nie tylko wokół nas ale i daleko w tę nieskończoną przestrzeń naszej Świadomości. Nie chodzi o to, żeby zaraz każdemu rzucać się na szyję, krzycząc’ kocham Cię;. Wystarczy na początek wstrzymać się od krytykowania kogoś, wysyłania myślą złej opinii, niechęci. Tak jak woda zapamięta negatywne myśli skierowane do niej, tak samo drugi człowiek to odbierze. Jego inteligencja to odbierze. To samo ze zwierzęciem, dosłownie ze wszystkim.

Jeśli chcemy wymazać stare nawyki i wzorce z umysłu, musimy znaleźć drogę do serca, do bliskiego i do całego uniwersum. Po prostu zaufać Inteligencji Serca. Pamiętamy powiedzenie TAO: „sprowadź umysł do serca”. Powinniśmy zostawić w spokoju przyszłość. Niech nasze decyzje będą zgodne z prawdą, miłością i pięknem.

Otaczanie się pięknymi przedmiotami, piękną sztuką, słuchanie kojącej, subtelnej muzyki jest pięknem. Dzielenie się serdecznością, radością, dobrym słowem w relacjach i związkach jest miłością. A życie codzienne w prawdzie jest wolnością.

 

Źródła:

Zasoby internetowe: TDx Talks,

Biblia tysiąclecia, przekład z Greki.

Masaru Emoto: ‘Love Thyself, The Message from Water’

Robert Young: „Cud równowagi pH”