Wolność –  warunek szczęścia

Czy bycie wolnym od czegoś, np. bycie wolnym od lęku lub cierpienia, to już wolność? Czy też wolność to coś zupełnie innego?
Wolność nie jest czymś, czego jeszcze w sobie nie mamy. Ona w nas płynie od zawsze, jest nieodłączną częścią życia. Odczuwamy ją, kiedy umysł jest otwarty, pozbawiony lęku i pozwala na swobodne odczuwanie przepływu. Tam, gdzie pojawia się strach, nie ma wolności.  Wolność jest tak żywa i prawdziwa, bo odrzuca wszelką postać zależności, niewolnictwa, konformizmu i stronniczości.

 

‘NOWY PORZĄDEK ŚWIATA’- UŚPIENIE INSTYNKTU WOLNOŚCI LUDZI

Obserwując rzeczywistość, nie mogę pozbyć się  wrażenia, że wszyscy jesteśmy uczestnikami niepokojącego spektaklu opowiadającego o wielkim przewrocie dokonującym się w naszym życiu na masową skalę. Jego główny wątek to rozpad naszego świata, to „swoisty holokaust ludzkości za sprawą medycyny terroru”, a bohaterowie to my, skłóceni i podzieleni na tych, co zawierzyli scenariuszowi, i tych, którzy nie chcą działać według niego.

Wizja rozpadu naszego świata pojawiała się od kilku już lat w prognozach astrologicznych czy w przepowiedniach ekstra-sensów i choć wydawała się nie do wyobrażenia, to od czasu ogłoszenia zaskakującego dla ludzkości scenariusza, który wywołał globalny chaos, minął już ponad rok, a  przewidywany rozpad naszego świata staje się właśnie faktem.

Na szczęście złowrogi scenariusz dotyczy wyłącznie mentalnego świata człowieka, bo dająca życie i karmiąca nas Natura w przeciwieństwie do nas nie poddała się manipulacji i nie uległa panice.

Motywy wprowadzania „nowego ładu” z upływem czasu stają się coraz bardziej jasne, a sposoby służące jego osiągnięciu coraz bardziej widoczne.  Celem wydaje się pozbawienie nas wolności, a aby to osiągnąć, wystarczyło nas poróżnić. I nie chodzi o różnice zdań, one istniały zawsze. Rzecz dotyczy tak wyrafinowanego zmanipulowania mas, że wszyscy, czując się zagrożeni, stali się dla siebie wrogami. Ludzie podzielili się na tych, co ślepo wierzą w eksperymenty medyczne, nie widząc, że tracą wolność, i na tych, którzy zachowali trzeźwy ogląd sytuacji.

Ale najbardziej niepokojąca w tym wszystkim jest coraz częściej zauważalna rezygnacja z wolności. Dzieje się tak, jakbyśmy zatracili instynkt. A przecież doświadczanie bycia wolnym jest i powinno być najważniejsze dla każdej istoty. W swojej definicji „wolność” oznacza możliwość samodzielnego podejmowania decyzji oraz brak przymusu. Znaczeniowo wiąże się z „wolną wolą”. Tymczasem nie tylko przeciętni, ale również inteligentni i wykształceni ludzie wyrażają zgodę na przymus, zgodę na manipulację – podejmują decyzje nie z poczucia wolności, ale z lęku, a niekiedy także z cynizmu i chciwości.

Ludzie, którzy chcą wrócić do tzw. normalności, nadal nie rozumieją, czym jest wolność. Chcą tylko w pozornie pokojowych i przyjemnych warunkach wrócić do swojego uwarunkowanego i mechanicznego życia. Ale nadal są uzależnieni od starego mechanizmu przeciwieństw: lubię – nie lubię, lgnę do przyjemności – uciekam od bólu itp.

Konflikt uznaliśmy za naturalną cząstkę naszej codziennej egzystencji. Zaakceptowaliśmy współzawodnictwo, ambicję, zdobywanie, rywalizację, zazdrość i agresywność jako naturalny sposób życia.

6 METOD KONTROLI UMYSŁU

C.J. Hopkins – amerykański pisarz, satyryk i autor publikujący na portalu  nomen omen „Fabryka Zgody” opisuje 6 najtrafniejszych zasad kontroli umysłu, które w naszych umysłach powinny zapalić czerwoną lampkę ostrzegawczą i skłonić nas do myślenia.

  1. Utrzymuj człowieka w nieświadomości tego, co się dzieje i jak powoli zmieniana jest wokół niego rzeczywistość. On ma tego nie wiedzieć. Kompromituj wszystkich alarmujących odważnych zadających pytania.

  2. Kontroluj fizyczne otoczenie człowieka. Kontroluj także jego czas.

  3. Systematycznie zwiększaj w nim poczucie bezsilności. Najlepiej zwiększaj w nim poczucie niebezpieczeństwa, z którego może go wyprowadzić jedynie wypróbowany przewodnik, sekta, rząd.

  4. Manipuluj systemem nagród i kar, w taki sposób, aby zahamować w nim jego dawną osobowość (siłę woli). Zniszcz jego dawną osobowość, a stwórz mu nową, z racjonalnej osoby ma on zostać członkiem sekty.

  5. Manipuluj systemem nagród i kar, aby mógł utożsamiać się z celami, interesem sekty. Jak zadaje pytania, to musi wiedzieć, że jest z nim coś nie tak, że może być wówczas odrzucony przez sektę, grupę, społeczeństwo.

  6. Przedstaw mu zamknięty system logiki i autorytarną strukturę jako najlepszą.


Nic tak nie może zmienić człowieka, jak poddanie go woli przywódcy. Zabiega on wówczas tylko o łaskę przywódcy i zależy od jego decyzji. To system często stosowany nie tylko przez sekty, ale głównie przez korporacje, a obecnie przez rządy i ponadnarodowe organizacje.
Rezygnacja to największa kapitulacja wolności w nas.

Powyższe zasady kontroli umysłu przytaczam celowo, z potrzeby potrząśnięcia nami, ponieważ jako społeczeństwo od dawna „tresowane” i zahipnotyzowane systemem kar i nagród przestaliśmy zauważać, jak bardzo jesteśmy manipulowani. A przecież działanie polegające na wymuszaniu zgody przez zastraszanie i wywoływanie poczucia bezsilności jest nikczemne. Człowiek oddaje wtedy swoje siły i wolę w ręce tych, którzy uzurpują sobie prawo do stanowienia o nim, o jego wyborach, a wreszcie o jego wolności.

CO JESZCZE MOŻE ODBIERAĆ NAM WOLNOŚĆ?

Jakże możemy być wolni, jeśli umysł nasz od chwili urodzenia aż do śmierci jest urabiany przez określoną kulturę zgodnie z jej ciasnym wzorcem?  – J. Krishnamurti.

 Naszą wolność, choć nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawę, ograniczają również uwarunkowania w postaci tego, gdzie się urodziliśmy, jaka kształtowała nas kultura, tradycja, jak zostaliśmy wychowani itp. To nas tworzy i zmienić to trudno, ale ważne, by fakt ten umieć dostrzec, być go świadomym i jednocześnie móc i umieć dokonać wyboru: to jest mi potrzebne w życiu, to jest praktyczne, a to – jak np. podporządkowanie się autorytetom czy guru – mnie obciąża, zniewala i odbiera moje siły życiowe. Bo wolność człowieka – jak twierdzi filozof – polega na tym, że to on sam decyduje, czy i z jakiego źródła będzie czerpał. Każdy z nas, i to w każdym momencie życia, ma prawo do takiego wyboru i nie powinien z tego prawa rezygnować.

Warto też pamiętać, że choć z jednej strony podlegamy wpływom środowiska – społeczeństwa, w którym żyjemy, to z drugiej to my,  jednostki tworzymy to społeczeństwo, a każdy z nas nosi w sobie żywą prawdę tego, kim jest. Jeśli do tej prawdy sięgniemy, zrozumiemy, że oprzeć się możemy wyłącznie na sobie. Że nie istnieją przewodnicy czy autorytety. Jeśli ktoś głęboko to pojmie, to albo przeżyje wielką rozpacz, z której może się zrodzić cynizm i rozgoryczenie, albo ujrzy prawdę, że nikt inny, tylko on sam jest odpowiedzialny za świat, za siebie, za to, co myśli, czuje i co robi. Każdy z nas musi zdecydować (i to jest jego prawo wyboru), czy chce być całkowicie wolny, czy nie. Dopiero wtedy możemy stworzyć zdrowe społeczeństwo prawdziwie wolnych ludzi.

Wolność wymaga dojrzałości i odwagi, bo czymże jest odrzucenie autorytetów, jeśli nie oczywistym sprzeciwem wobec społeczeństwa? A to może skazywać nas na brak akceptacji, na wykluczenie itp. Czy jesteśmy gotowi na życie poza społeczeństwem?

Taki krok jednak bez wątpienia prowadzi do odkrycia prawdy o nas, o naszych bliskich i otoczeniu. To najkrótsza droga, żeby żyć w zgodzie z sobą, być prawdziwym, podążać własną ścieżką bez konieczności poddawania się oczekiwaniom i ocenie świata. Wolność nie jest jakąś zaletą czy cechą, którą można w sobie rozwinąć lub tym bardziej  zdobyć. Ta wolność jest wrodzona nam  i jest warunkiem szczęścia. Bez uświadomienia sobie tego, doprawdy życie niewiele jest warte. Dlatego każda istota kieruje się instynktem, by zachować wolność.

Zapytam więc: czy chcesz żyć w skostniałym, upadłym i mechanicznym społeczeństwie, realizując jego cele, aprobując przemoc, gwałt, chciejstwa i cierpienie, czy też masz odwagę wyjść poza swoje uwarunkowanie i powrócić do tej przestrzeni, którą w rzeczywistości jesteś: gdzie możesz być wolny, wybierać zgodnie z sercem i czuć się szczęśliwy?

Istnieć jako Świadomość, otaczać się Pięknem, działać z Inteligencją, kierować się Miłością i radować Wolnością.

Oto wyzwanie godne całego naszego kruchego życia.

 

Katarzyna I. Miernicka